Nie musisz się starzeć

Aktualizacja: lut 18

Na wstępie oznajmiam, że według mnie starość i młodość nie oznaczają wieku, ale kondycje w jakiej jesteśmy. Dla przykładu: Madonna oraz Jeffry life. Tak, więc przechodząc do sedna: rozciąganie. Zawsze mnie intrygowało. Wydaje mi się niesamowite, że możemy swoje ciało kurczyć lub rozciągać, tyć i chudnąć, jesteśmy tak jakby ludzikiem z plasteliny i każdego dnia nasze decyzje determinują to jak będziemy wyglądać w przyszłości. Zatem jak i ile czasu powinno się rozciągać? Specjalnie nie umieściłem pytania czy powinno się rozciągać, bo z pewnością jest to konieczne, jeśli nie chcemy być tym twardym kawałkiem plasteliny, którego nikt nie lubi. Zazwyczaj wychodzi to na starość, zaczynają się pojawiać różne bóle, głównie kręgosłupa, jednak u Ciebie nie musi tak być.


Wracając do pytania, to zależy. Jeśli trenujesz stricte pod budowę siły i masy mięśniowej to codzienne oraz intensywne rozciąganie tylko ci przeszkodzi, a może nawet doprowadzi do zerwania mięśnia podczas dźwigania ciężkich ciężarów. Jest tak, ponieważ mięsień musi być zbity, aby mógł „utrzymać siłę”, jeśli jest zbyt luźny to może się po prostu zerwać. Poza tym, stracisz na sile. Nie oznacza to, że nie masz się rozciągać, rozciągaj się po prostu rzadziej i mniej, ponieważ pomoże ci to dokrwić mięśnie, a zarazem dostarczyć do ich komórek składniki odżywcze. Dzięki temu będziesz się szybciej regenerował. Z drugiej strony, jeżeli traktujemy rozciąganie jako główny cel i chcemy bym jak najbardziej elastyczni to z czasem naprawdę stajemy się człowiekiem z gumy, nasze stawy są osłabione i nie trzymają się tak mocno, co może doprowadzić do skręceń, oczywiście mówię już o skrajnościach do których możemy dojść dopiero po kilku latach. Bardzo ważne jest połączenie rozciągania z treningiem dającym bodziec do wzrostu mięśnia. Większa masa mięśniowa zapewni stabilność stawom i nawet z hiper rozciągnięciem będziemy ubezpieczeni przed skręceniami. Obie te rzeczy świetnie nawzajem się uzupełniają i jedno raczej nie powinno istnieć bez drugiego. Ważne jest, aby rozwijać nasze ciała holistycznie. Tak, więc jeżeli trenujesz pod siłę to lekko ogranicz rozciąganie, natomiast z drugiej strony, na przykład przy kalistenice (treningu z masą własnego ciała), gdzie potrzebna jest bardzo duża mobilność, częste rozciąganie jest jak najbardziej wskazane, gdyż ułatwia wykonanie takich elementów jak stanie na rękach, V-sit i wiele innych. Tak samo przy sztukach walk, większa mobilność pozwala lekko wydłużyć zakres ciosu, natomiast kopnięcia w głowę stają się bez niej niemożliwe. Ponadto bóle mięśni często wynikają z braku rozciągania, o czym wspomniałem już wcześniej.


Stąd wnioskuję, że intensywność rozciągania jest zależna i u każdego będzie to wyglądać trochę inaczej. Polecam również mobilizacje wspomagające utrzymanie prostej postury, która zaczyna być coraz rzadziej spotykana w dzisiejszych czaszach, tutaj otwarcie klatki jest fundamentem, ale należy, także pamiętać o szyi. Wyraźną poprawę można już odczuć po kilkunastu dniach. Idealnym ćwiczeniem jest reverse plank bridge. Wystarczy się rozciągać 2-3 razy w tygodniu, aby uzyskać szybkie efekty, więc bierz się do roboty!

0 wyświetlenia
  • Instagram