Izolacje - a na co komu to potrzebne?

Idąc w zgodzie z naturą ciało działa jako kompleks. Wiele mięśni angażuje się naraz i współpracuje ze sobą. Nawet przy wyciskaniu na ławce pomagają plecy i biceps, które grają role stabilizatorów. Możemy jednak prawie całkowicie odseparować jeden mięsień od reszty i wykonać nim pracę. Najczęściej korzystają z tego triku kulturyści, którzy nie chcą zaniedbać żadnego mięśnia. Z drugiej strony trójboiści właściwie w ogóle nie wplatają do swojego treningu izolacji, bo jest to dla nich zbędne. Kulturyści trenują pod sylwetkę, natomiast trójboiści pod siłę. Stąd można wywnioskować, że izolacje są potrzebne, gdy skupiasz się bardziej na wyglądzie niż sile i jest to całkiem słuszne stwierdzenie.


Trzeba, jednak wziąć pod uwagę fakt, że duża część kulturystów stosuje doping. Oznacza to, że muszą oni tylko mocno spompować mięsień, nie koniecznie skupiając się na sile, a on tak czy siak urośnie. Jednakże dla naturalnego zawodnika siła jest absolutnym fundamentem. Izolacjami nie zbudujesz siły, co za tym idzie dużych mięśni, no chyba, że jesteś na sterydach.


Nie chcę demonizować izolacji, bo grają one również bardzo ważną rolę, mianowicie maksymalnie rozciągają mięsień i dopompowują go krwią, dzięki czemu jest bardziej odporny na kontuzje. Jednak izolacje powinny być dodatkiem na zakończenie treningu, niczym więcej. Podczas układania planu treningowego trzeba wziąć pod uwagę fakt, że 4 serie izolacji są prostsze od 4 serii ćwiczenia złożonego. Np:. Wyciskanie na ławce bardziej pobudzi twoje mięśnie do wzrostu niż robienie rozpiętek, chociaż pompa będzie mniejsza. Dlatego właśnie nie sugeruj się ''pompą'', bo w praktyce nie ma ona przełożenia na progres.


Maszyny. Ludzie używają ich zazwyczaj w nieprawidłowy sposób, dlatego więcej na nich tracą niż zyskują. Jeżeli Twój plan składa się w 75% z ćwiczeń opartych na maszynach to masz poważny problem. Wiele ludzi używa maszyn, bo są łatwe w użytku, a wolne ciężary budzą w nich strach. Jest to zupełnie normalne, kiedy się zaczyna, ale nie przejdziesz przez tę fazę dopóki nie opuścisz maszyn, które zazwyczaj nie są nawet dostosowane pod Ciebie. Jeżeli dana maszyna odpowiada człowiekowi o wzroście 1.75m to najprawdopodobniej nie będzie odpowiadać temu co ma 2m albo 1.5m wzrostu. Ponadto nie aktywujesz mięśni głębokich. Zapobiegają one na przykład wywalaniu się na lodzie po poślizgnięciu się. Przy wolnych ciężarach owe mięśnie są angażowane, ponieważ musisz dbać o stabilność, w innym przypadku sztanga się przechyli i spadnie. Poza tym nie zbudujesz siły bez wolnego ciężaru, ponieważ maszyny raczej izolują mięsień i tylko go pompują.


Nie mniej jednak maszyny są doskonałym dopełnieniem treningu, ale mają stanowić 25%, a nie 75% planu treningowego. Pierw wykonujesz ćwiczenia na wolnym ciężarze i potem ewentualnie na maszynach, chociaż nie jest to konieczne.

21 wyświetlenia