Ze sportem mam styczność praktycznie od urodzenia. Byłem zawsze bardzo ruchliwym dzieckiem i jakoś tak mi zostało. 7 lat judo i basenu, a następnie dwa lata boksu. Oprócz tego była jeszcze lekkoatletyka, ale nie mogłem znaleźć tego czegoś co by mnie zaspokoiło. Pragnąłem dojść do mojego limitu wytrzymałości, a może nawet dalej. Pewnego dnia tata dał mi swoje stare hantle, a ja zacząłem intuicyjnie z nimi ćwiczyć. Poczułem jakby uderzył mnie piorun, tego właśnie szukałem. Wiedziałem już wtedy że to jest to co chcę robić do końca życia. Przez pierwszy rok nie opuściłem ani jednego treningu, zero wymówek, musiałem ćwiczyć, bo to jest to co kocham robić.

O mnie

             

 

Od małego koledzy pytali się mnie o rady dotyczące ćwiczeń. Pomagałem im tak jak umiałem opierając się na bazie mojego doświadczenia, ale czułem, że to za mało, więc zacząłem się edukować. Przez kilka lat siedziałem nad książkami po 4 godziny dziennie. Teraz Chcę dotrzeć do jak największej liczby osób, aby pokazać im, że dieta oraz trening wcale nie opierają się na masochiźmie. aktywność fizyczna nie musi być katorgą i da się przy niej naprawdę dobrze bawić, wystarczy tylko wiedzieć jak.

MOTYW